Pierwsza Społeczna Szkoła Podstawowa w Gdyni

im. Dzieci Zjednoczonej Europy. Rok założenia 1990.

Dziwny baran i ogórkowy świat

Opublikowany Luty 26, 2011

Jeśli tylko pozwolić wyobraźni działać, to z rzeczy znanych powstają rzeczy najzupełniej nieznane! A może raczej znane-nie-do-końca. Jednak nieodmiennie zabawne! I pomimo swojej odmienności – całkowicie oswojone. Nasze. Radosne. Kolorowe.

Rysowaliśmy stwory, których nie ma. Choć może lepiej byłoby powiedzieć, że rysowaliśmy stwory, których nie było. Bo przecież teraz już są! Poznajcie je.

„Dziwny baran”
Dziwny baran (który początkowo był owcą i trochę też kozą) ma całkiem ludzką twarz. Uśmiechniętą. Uśmiecha się pewnie dlatego, że ma dwa ogony, czerwoną wełnę i niezliczoną ilość nóg!
Nasz dziwny baran wydaje się być całkiem szczęśliwym stworzeniem."Dziwny baran"

„Ogórkowy świat”
Świat z ogórków zaskakuje swoją zielonością. Wszystko jest przepięknie ogórkowe. Jest ogórkowa kula ziemska, ogórkowe słońce i ogórkowy księżyc. A w oceanach nie dość, że pływają kiszone ogórki, to jeszcze na dokładkę na słońcu skwierczy mizeria, a promienie zrobione są z „tych… no… mało solonych!”.Ogórkowy świat

„Niebieskie słońce stało się żółtym słońcem”
Czasami na świecie dzieją się dziwne rzeczy. Na przykład niebieskie słońce staje się żółtym słońcem… Pojawiają się też potężne stwory z którymi czasami trzeba walczyć. Na szczęście w tej walce pomaga ludziom zielony Cyklop, który mówi „Bleee”.Niebieskie słońce i żółte

„Pani w szalonej sukience”
Jest też pani w szalonej sukience i z butami w jedną stronę. I to pomimo tego, że stoi prosto! I ona też trochę chciała być Cyklopem…Pani w szalonej sukience

„Potwór z figur geometrycznych”
Geometryczny potwór jest ogromny. Jest większy niż cały świat (który narysowany jest obok, właśnie dla porównania). Jednak nie trzeba się go bać, bo jest kolorowy. I czasami też płacze. A jak łzy spadną na Ziemię, to tworzy się fontanna!Potwór z figur geometrycznych

„Gruby sierżant”
Jest też gruby sierżant, który boi się bananów najbardziej na świecie. Dlatego ma taką smutną minę – jest wystraszony. Ma też większą jedną nogę, ale niestety nie pamiętam dlaczego. Wiem jednak, że było to znaczące…Gruby sierżant

„Nie wiem co to?”
„Nie-wiem-co-to” od początku był starannie zaplanowany. I od początku tak właśnie się nazywał. Wiadomo też było, że koniecznie musi mieć  nieparzystą liczbę nóg i dwa zielone włosy (po jednym na każdą stronę głowy). Reszta włosów może być niebieska… Najważniejsze jednak, że nasz Nie-wiem-co-to ma we włosach węże i parówki!Nie wiem co

Mam nadzieję, że polubiliście nasze dziwne stwory.
(prace i opowieści powstawały podczas zajęć kółka plastycznego dla klasy I)

Budowa wielofunkcyjnego boiska szkolnego

więcej informacji >>