Organizacja Euro 2012 w Polsce miała wpływ nie tylko na kibiców piłkarskich, ale okazała się ważna dla wszystkich Polaków! I nie chodzi tylko o radość ze wspólnego przeżywania piłkarskich emocji, ale o aktywny udział. Tylu zapalonych „piłkarzy” na naszych podwórkach jeszcze nie było! Grają zarówno chłopcy, jak i dziewczyny. Emocje sięgają zenitu, zwłaszcza gdy uda się wbić piłkę drużynie przeciwnej. Jednak uczniowie klasy II M postanowili sięgnąć dalej i zdecydowali, że chcą mieć własny stadion! I to nie byle jaki, ale własną PGE Arenę.
Pomysł został przyjęty entuzjastycznie, choć nie za bardzo wiadomo było jak to zrobić… Jednak udało się – pomogła mama Poli – pani Iwona Ostoja-Ostaszewska, która z gipsu stworzyła makietę stadionu. Wychowawczyni, pani Hania Wielgus, pomalowała go na przepiękny bursztynowy kolor, natomiast uczniowie samodzielnie wykonali trybuny, murawę i całe wnętrze. Spójrzcie, czyż nie jest przepiękny?