Legenda głosi, że sandwiche powstały (jak wiele istotnych wynalazków) trochę z lenistwa 🙂

Pan John Montagu grając w karty poczuł głód, ale zaaferowany rozgrywką nie chciał oderwać się od zabawy i polecił kucharzowi przygotowanie czegoś co mógłby zjeść szybko, łatwo i smacznie. I tak oto narodziła się kanapka! Pierwsza, ta Ser Johna, składała się z dwóch kromek chleba i plastra wędzonej wołowiny.

Dziś kanapki zadziwiają swą różnorodnością i odmianami.

A czy wiecie, że tylko Polacy i Skandynawowie jedzą „otwarte kanapki”, czyli pojedynczą kromkę chleba z dodatkami? Dla innych nacji to coś dziwnego 🙂

A gdzie w tym wszystkim nasi drugoklasiści? Otóż w ramach lekcji języka angielskiego, w czasach #zostanwdomu, przygotowali przepyszne sandwiche i kanapeczki ćwicząc przy okazji słownictwo 🙂

Zobaczcie: