Podczas wycieczki w Centrum Edukacji w Szymbarku najbardziej zaciekawił nas bunkier. Oczywiście wiemy, że ten bunkier w porównaniu do prawdziwych wojennych bunkrów to prawdziwy salon, ale i tak byliśmy pod wrażeniem, a nasza odwaga została poważnie wystawiona na próbę podczas symulowanego nalotu samolotów. Później z przerażeniem zastanawialiśmy się w jaki sposób w jednym wagonie mogło „podróżować” 50 osób. I czy dalibyśmy radę żyć na Syberii w takim domu Sybiraka. Bardzo wątpliwe… To było na poważnie. Na wesoło zwiedzaliśmy dom do góry nogami, gdzie większości z nas kręciło się w głowie, później radośnie wyrabialiśmy chleb własnymi rękami, następnie z wielkim zapałem wybieraliśmy pamiątki dla najbliższych. Na koniec bardzo głodni niecierpliwie piekliśmy sobie kiełbaski nad paleniskiem. Jeden taki dzień – szalona atrakcja – kilka dni, miesięcy, albo dłuższe życie w warunkach tam przedstawionych wydaje się teraz nie do pomyślenia. A jednak tak musieli żyć ludzie…